Artur Wywijas

Jak liczę i czego te liczby nie dowodzą.

Ten opis się nie zmienia i odsyła do niego każdy wpis w laboratorium. Jest po to, żebyś mógł moje liczby sprawdzić i podważyć. Znajdziesz błąd, napisz: poprawię go w tym samym miejscu, z datą i opisem, co było źle.

Kolejność

Siedem kroków, zawsze tych samych

1. BriefJedno zdanie o zadaniu, kryterium poprawności, założona skala miesięczna. Brak kryterium poprawności blokuje start.
2. EgzaminLista spraw z prawidłowymi odpowiedziami, ułożona przed budową rozwiązania.
3. BudowaDziałające rozwiązanie. Wersje modeli i narzędzi zapisane, bo modele zmieniają zachowanie.
4. PrzebiegPuszczam rozwiązanie na całym egzaminie i zapisuję surowe wyniki. Jedno puszczenie to obserwacja, a nie pomiar.
5. PomiarTabela liczb. Brak choćby jednej pozycji obowiązkowej blokuje publikację.
6. GraniceSytuacje, w których to się wykłada, z przykładem każdej. Bez tego wpis byłby reklamą.
7. KontrolaNierozwiązany błąd zostaje widoczny i blokuje publikację.

Tabela liczb

Co publikuję w każdej Próbie

Data przebieguNie data publikacji.
Model i wersjaWersja obowiązkowo.
Liczba przypadkówPoniżej dwudziestu opisuję jako próbę orientacyjną.
Liczba przebiegówIle razy uruchomione.
Wyniki poprawneSztuki i procent, wobec kryterium z briefu.
Rodzaje błędówNazwane po imieniu, z liczbą wystąpień. Nigdy samo „czasem się myli".
Koszt jednej sprawyRazem z tym, jak go policzyłem.
Koszt miesięcznyPrzy skali podanej wprost.
Czas człowieka, który zostajeMinuty na jedną sprawę. Zwykle najważniejsza liczba całego wpisu.
Czas budowyKoszt wejścia, nie tylko utrzymania.
Kiedy to zawodziWypisana lista, z przykładem każdej sytuacji.

Puste pole znaczy „nie ustalono", nigdy zero.

Granice

Czego te liczby nie dowodzą

Że u ciebie wyjdzie tak samo. Twoje dane, twoja liczba spraw i twoje dziwne przypadki są inne. Wpis pokazuje rząd wielkości i miejsca, na które trzeba uważać, a nie gotowy wynik.

Że jeden dostawca jest lepszy od drugiego. Mierzę jedno zadanie w jednym ustawieniu. To nie jest porównanie dostawców, które wytrzymałoby porządną recenzję.

Że tak będzie za rok. Dostawcy zmieniają modele i cenniki. Liczba sprzed kilku miesięcy jest zapisem historycznym, a nie prognozą.

Że nie musisz mierzyć u siebie. Jeśli decyzja ma kosztować poważne pieniądze, zmierz to na własnych sprawach. Do tego służy audyt.

Rozróżnienia, których pilnuję

W każdym materiale oddzielam cztery rzeczy, bo bardzo łatwo je pomylić:

  • Fakt ze źródła: coś, co przeczytałem i mogę pokazać palcem gdzie.
  • Deklaracja producenta: to, co dostawca mówi o swoim produkcie.
  • Własny pomiar: to, co sam zmierzyłem, z datą i opisem, jak.
  • Opinia: mój wniosek, który może być błędny.

Strona producenta opisująca funkcję jest deklaracją. Nie jest dowodem, że ta funkcja zadziała na twoich danych.